Leśny portal informacyjny - Lasy polskie Forum dyskusyjne
nie tylko o lasach, nie tylko dla leśników

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Dokąd zmierzamy...
Autor Wiadomość
Piotrek 
Admin
Stara Pierdoła (i gaduła?)



Pomógł: 364 razy
Wiek: 61
Dołączył: 27 Maj 2005
Posty: 69120
Skąd: ze wsząd
Wysłany: 2015-04-12, 16:49   Dokąd zmierzamy...

Może jeszcze pamiętacie, co napisałem o cywilizacji w innym wątku ( http://www.lasypolskie.pl...p=763957#763957 ). Chciałbym do tego nawiązać i zacytować wam obszerny fragment z dzienników Józefa Barana pt. "Spadając, patrzeć w gwiazdy". Niezainteresowanych proszę w tej chwili o opuszczenie wątku, żeby nie mieli pretensji, że przynudzam...
Cytat:
... W czasach mojej młodości istniał kanon wielkich pisarzy, których należało znać. Trudno sobie wyobrazić człowieka kulturalnego i wrażliwego, który nie sięgnąłby choć raz do mojego ulubionego Czechowa, do Dostojewskiego, Rilkego, Manna, Dickensa Szekspira, Gombrowicza, zakazanego Miłosza; kto nie przywołałby paru cytatów czy mądrych zdań z ich książek. Na tej samej kanwie wspólnych lektur powstawał jakiś wspólny język porozumienia tak zwanych kulturalnych Europejczyków... Ten język zrozumiałych dla wszystkich aluzji, odniesień nie jest już dziś chyba tak żywy, zaczyna być sposobem komunikacji nielicznych, odkąd książka drukowana traci na sile oddziaływania i coraz bardziej liczą się informacje obrazkowe i treści przekazywane internetowo. Dzieci wychowywane są w blasku ekranu telewizyjnego i komputerowego.
Zdaję sobie sprawę, że to, co mówię, brzmi już dziś jak truizm, banał, ale mimo wszystko powtórzę, iż popkultura amerykańska zalewa niemalże cały świat, a szczególnie - jak to określa złośliwie poeta Rymkiewicz - kraje postkolonialne, do których zalicza także Polskę, z jej kompleksami postkolonialnymi i skłonnościami do naśladowania innych, "lepszych".
Nasze dusze objadają się w globalnej stołówce odpadków, rezygnując z wyrafinowanej kuchni. Mam nawet obawy o to, czy będziemy mogli - na dłuższą metę - utrzymać naszą tożsamość kulturową. Bo z pewnością Polska w dziedzinie kultury o wiele więcej importuje niż eksportuje... Z drugiej strony są to procesy nieuchronne, związane z otwarciem granic, z upadkiem murów...
Co może więc być dziś płaszczem ochronnym dla tożsamości? Bo przecież murem chińskim się nie odgrodzimy od świata i żadna ksenofobia nie ma szans.
Z pewnością podnieść nakłady z ogólnego budżetu na oświatę, kulturę i postawić w większym stopniu na wyższe jakościowo wszechstronne kształcenie się. Bardzo podoba mi się na przykład inicjatywa na wydziale chemii UJ w Krakowie, gdzie wprowadzono przedmiot: kanon muzyki współczesnej... Im będziemy jako Polacy lepiej wykształceni i uzbrojeni w dobre gusta, w pewność siebie wynikającą z wiedzy, tym trudniej będzie nas ugniatać potem w ubitą, globalną masę. Oczywiście ważne jest poznawanie języków obcych (to już się w pokoleniu młodych Polaków dzieje) i przygotowywanie się do odgrywania w Europie roli nie tylko hydraulika. Mam przyjaciela, który jest profesorem na jednym z uniwersytetów amerykańskich i jednocześnie poetą. On mówi, że codziennie walczy o Polskę. Stara się swoją naukową i kulturalną pracą każdego dnia budować dobry wizerunek naszego kraju. Nie chodzi więc o zamykanie się w ciasnych schematach patriotyzmu, ale o otwarcie na świat połączone ze świadomością własnej wartości. I z wiarą, że ma się rzeczywiście coś do zaoferowania. Przecież poezja polska była jeszcze do niedawna uważana za wyjątkową - w Europie i świecie. Kładł nam to do głowy nie tylko Brodski czy Heaney...
Tymczasem obserwuję oznaki niewiary we własne siły i chęć podpierania się obcymi wzorami, co można zauważyć, czytając wiersze młodych poetów zrywających z polską tradycją i kalkujących w swoich wierszach mody i wzory amerykańskie... ...
_________________
Zdrowy rozsądek to rzecz, której kazdy potrzebuje, mało kto posiada, a nikt nie wie, że mu brakuje. (Beniamin Franklin)
***Unless otherwise stated, my posts are my opinion, not official***
No trees were killed in the sending of this message, but a large number of electrons were terribly inconvenienced.


 
 
góral bagienny 
Dyrektor Generalny
szuwarowo-błotny



Zaproszone osoby: 3
Pomógł: 17 razy
Wiek: 58
Dołączył: 07 Cze 2008
Posty: 15801
Skąd: lasy górskie
Wysłany: 2015-04-12, 18:02   

Nie chcę o tym myśleć. Odwracam głowę od reklam, poprawiam sobie humor klikając w zamknij zanim się reklama otworzy. Zrobiłem sobie z reklam wroga na którym mszczę się za całą komercję tego świata.
A z drugiej strony myślę, czy to nie jest cena za egzystencję we względnym spokoju, bez hańby niewolnictwa, bez podrzynania gardeł, palenia na stosie za złe spojrzenie. Tyle, że dziś ten stos byłby nowoczesny, atomowy. I później, strzepując z ubrań błoto i zakrzepłą krew, znów na chwilę byśmy pomyśleli o poezji, Kulturze przez wielkie ka, i przez chwilę w cenie byłby zwykły chleb i zwykłe uczucie.
Józek Baran zwrócił uwagę na Krzysztofa Vargę gdy ten w swoim felietonie dobrym słowem wspomniał Sandauera; że dziś takiego braknie i to jest tragedią polskiej kultury. Barana Artur Sandauer odkrył i wylansował, więc taką opinią Varga Józka kupił od razu. No i gdy teraz niedawno Baran z Ziemianinem, niczym Maklakiewicz z Himilsbachem w "Wniebowziętych", polecieli na Kanary, to ich największą atrakcją tej wyprawy była lektura Trocin Vargi. Z ich relacji wiem, że to jest rzecz właśnie z tego wątku, o miałkości ludzkiego życia bez sztuki. Nie mogę Ci, Piotrze tej książki polecić, bo jej jeszcze nie czytałem, ale mogę zachęcić, tak jak mnie do tej lektury zachęca wspomnienie entuzjastycznych recenzji tych dwóch ważnych dla mnie ludzi.

ps. A fragment ze Spadając... przepisałeś czy gdzieś znalazłeś i mogłeś kopiuj/wklej zastosować? :P
_________________
' :doh: P O E Z J A , G Ł U P K U ! ! ! :doh:
 
 
Döhler 
Zastępca Nadleśniczego
Corvus


Pomógł: 5 razy
Wiek: 65
Dołączył: 30 Sty 2014
Posty: 3364
Skąd: Schweingrubowy Las
Wysłany: 2015-04-12, 18:23   

Piotrek napisał/a:
Dokąd zmierzamy...
Piotrek, przypuszczam, że odkryłem Twoje nowe "Skojarzenie" czyli co łączy tytuł tematu z wyspą Tahiti?
 
 
Piotrek 
Admin
Stara Pierdoła (i gaduła?)



Pomógł: 364 razy
Wiek: 61
Dołączył: 27 Maj 2005
Posty: 69120
Skąd: ze wsząd
Wysłany: 2015-04-12, 18:25   

góral bagienny napisał/a:
Nie mogę Ci, Piotrze tej książki polecić
Już szukam.
góral bagienny napisał/a:
ps.
Własnymi palcyma... Uznałem, że tak będzie szybciej niż poszukiwać :)
_________________
Zdrowy rozsądek to rzecz, której kazdy potrzebuje, mało kto posiada, a nikt nie wie, że mu brakuje. (Beniamin Franklin)
***Unless otherwise stated, my posts are my opinion, not official***
No trees were killed in the sending of this message, but a large number of electrons were terribly inconvenienced.


 
 
Piotrek 
Admin
Stara Pierdoła (i gaduła?)



Pomógł: 364 razy
Wiek: 61
Dołączył: 27 Maj 2005
Posty: 69120
Skąd: ze wsząd
Wysłany: 2015-04-12, 18:45   

Döhler napisał/a:
co łączy tytuł tematu z wyspą Tahiti
Eee... Nie w moim stylu - za proste :wink:
Ukryta Wiadomość:
Jeśli jesteś *zarejestrowanym użytkownikiem* musisz odpowiedzieć w tym temacie żeby zobaczyć tą wiadomość
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---
_________________
Zdrowy rozsądek to rzecz, której kazdy potrzebuje, mało kto posiada, a nikt nie wie, że mu brakuje. (Beniamin Franklin)
***Unless otherwise stated, my posts are my opinion, not official***
No trees were killed in the sending of this message, but a large number of electrons were terribly inconvenienced.


 
 
Döhler 
Zastępca Nadleśniczego
Corvus


Pomógł: 5 razy
Wiek: 65
Dołączył: 30 Sty 2014
Posty: 3364
Skąd: Schweingrubowy Las
Wysłany: 2015-04-12, 18:49   

Rzeczywiście proste. Gdybym wiedział, że władasz francuskim, nie zawracał bym Ci głowy.
 
 
Piotrek 
Admin
Stara Pierdoła (i gaduła?)



Pomógł: 364 razy
Wiek: 61
Dołączył: 27 Maj 2005
Posty: 69120
Skąd: ze wsząd
Wysłany: 2015-04-12, 20:04   

Döhler napisał/a:
władasz francuskim
Zaraz "władasz"... Po prostu najważniejsze tytuły dzieł światowej kultury kiedyś zapamiętałem w oryginale. Taki rodzaj "młodzieńczego snobizmu" :)
_________________
Zdrowy rozsądek to rzecz, której kazdy potrzebuje, mało kto posiada, a nikt nie wie, że mu brakuje. (Beniamin Franklin)
***Unless otherwise stated, my posts are my opinion, not official***
No trees were killed in the sending of this message, but a large number of electrons were terribly inconvenienced.


 
 
góral bagienny 
Dyrektor Generalny
szuwarowo-błotny



Zaproszone osoby: 3
Pomógł: 17 razy
Wiek: 58
Dołączył: 07 Cze 2008
Posty: 15801
Skąd: lasy górskie
Wysłany: 2015-04-12, 20:53   

Piotrek napisał/a:
Własnymi palcyma...
O, to fajnie! Nudziarzejesz! :lol:
_________________
' :doh: P O E Z J A , G Ł U P K U ! ! ! :doh:
 
 
Marcin00 
Robotnik leśny


Dołączył: 10 Paź 2017
Posty: 2
Wysłany: 2018-01-24, 13:02   

Tak naprawdę to mam na to chyba tylko jedno stwierdzenie - świat się po prostu zmienia, czy tego chcemy, czy nie. Dzisiaj już mówi się o digital natives, o dostępności online przez 24 godziny na dobę. Oczywiście wśród tych digital natives istnieją ludzie, którzy kochają przyrodę i możliwie jak najczęściej "uciekają" w naturę.
 
 
Piotrek 
Admin
Stara Pierdoła (i gaduła?)



Pomógł: 364 razy
Wiek: 61
Dołączył: 27 Maj 2005
Posty: 69120
Skąd: ze wsząd
Wysłany: 2018-01-24, 13:24   

Marcin00 napisał/a:
i możliwie jak najczęściej "uciekają" w naturę
Po czym (jak moje wnuki) siedzą wieczorem nad jeziorem piekąc nadziane na patyki kiełbaski, drugą ręką wprawnie obsługują smartfony dyskutując ze znajomymi na FB czy gdziekolwiek.
Zachwycają się otaczającą ich "najnaturalniejszą Naturą" o tyle, o ile pasuje ona jako tło do selfie, żeby można było je natychmiast umieścić na osi czasu...
_________________
Zdrowy rozsądek to rzecz, której kazdy potrzebuje, mało kto posiada, a nikt nie wie, że mu brakuje. (Beniamin Franklin)
***Unless otherwise stated, my posts are my opinion, not official***
No trees were killed in the sending of this message, but a large number of electrons were terribly inconvenienced.


 
 
Naj 
Nadleśniczy
Naj



Pomógł: 12 razy
Wiek: 74
Dołączył: 20 Mar 2008
Posty: 4109
Skąd: PL

Wysłany: 2018-01-24, 15:59   

góral bagienny napisał/a:
Nie mogę Ci, Piotrze tej książki polecić, bo jej jeszcze nie czytałem, ale mogę zachęcić,..
Czytałem, a właściwie słuchałem. Okropnie ponure. Wypiłem podczas lektury chyba ze cztery niepasteryzowane, i nie zrobiłem żadnego testu... :cry:
_________________
Pozdrowienia
Naj
----------------------------------
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Korzystanie z forum bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. Można dokonać ustawień cookies w przeglądarce. Więcej - regulamin forum.