Nie dodaje sesji! session_ip=38.107.191.102 Starają się Państwo dotrzeć do sedna problemu - Dziennik - "Lasy polskie - leśny portal informacyjny"
Felietony Publikacje Reportaże Mechanizacja GIS Eko-Edukacja  Turystyka Leśna kuchnia Konkursy  Niezbędnik  Szkolnictwo
 Spotkania  Rodzina Leśnika  Kącik Poezji Brać Leśna  Nasze akcje  Przyroda z Pasją Po godzinach  Patronujemy  Listy do redakcji
 

Starają się Państwo dotrzeć do sedna problemu

Nasze akcje » Czyste lasy polskie » Listy od Was » Starają się Państwo dotrzeć do sedna problemu


    Szanowni Państwo
    Szczerze gratuluję, że starają się Państwo dotrzeć do sedna problemu utrzymania czystości i porządku w lasach i szukacie możliwości postawienia zapory prawno – kulturowej, by powstrzymać przed dzikim składowaniem odpadów i zmobilizować odpowiednie podmioty do usuwania tych odpadów i utrzymania terenu otwartego w czystości.
    Zostało wypowiedziane bardzo ważne zdanie ( cytowane z gazety prawnej) umieszczone w waszej witrynie internetowej.
    „Decydującą rolę w kształtowaniu gospodarki odpadami powinien odgrywać samorząd terytorialny w tym gminy”.
Moim zdaniem sprawy tej nie można zawężać do odpadów, a należy włączyć w to reguły dotyczące utrzymania terenu otwartego w czystości i porządku.
    Ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach Dz. U Nr 132/96 r. z późniejszymi zmianami wyraźnie reguluje (w rozdziale 2 – zadania gminy). W art. 3.1 określające, że utrzymanie czystości i porządku w gminach należy do obowiązkowych zadań własnych gmin. Ust. 2 mówi, że Gminy zapewniają czystość i porządek na swoim terenie i tworzą warunki niezbędne do jego utrzymania, a w szczególności:
- pkt. 3: Gminy zapobiegają zanieczyszczeniu ulic, placów i terenów otwartych w szczególności przez zbieranie i pozbywanie się (z zastrzeżeniem art. 5 ust.4 ) błota, śniegu, lodu oraz innych zanieczyszczeń…
    Ustawodawca nie definiuje co to znaczy „tereny otwarte”.
    Logika wskazuje, że „terenami otwartymi” są działki należące do gminy lub do innego podmiotu (np. Skarb Państwa, samorządy lub prywatny użytek), które są prawnie udostępnione do publicznego korzystania. Lasy, obszary nadwodne to konkretne działki, które są zaliczane do terenów otwartych ogólnie dostępnych. Podobnie dotyczy to parków, placów i gruntów wodnych. Zgodnie z prawem wodnym grunty wodne są terenami otwartymi, gdzie jest zagwarantowana możliwość publicznego użytkowania ( powszechnego korzystania ) dla każdego. Oznacza to, że nie dotyczy to tylko obywatela Polski a dla każdego czyli również przybysza z zagranicy , który czasowo chciałby turystycznie korzystać z wody.
    Podobnie dotyczy to lasu, parku i placu publicznego. Ustawodawca w wyliczonym katalogu obszarów, gdzie jest prawo publicznego korzystania ( drogi publiczne, ulice, place i tereny otwarte) wprowadził zastrzeżenie, że tylko drogi publiczne sprząta i utrzymuje w czystości zarządca drogi.
    Uważam, że ustawodawca przyjął prawidłowe rozumowanie zakładając, że źródłem zanieczyszczenia jest przede wszystkim ludność miejscowa i z zasobów budżetowych samorządu trzeba finansować akcje sprzątania, utrzymania w czystości, porządku i usuwania odpadów. Jeśli ludność będzie mniej zanieczyszczać tereny otwarte to samorząd będzie mógł lepiej gospodarować budżetem gminy, przeznaczając środki finansowe na inne istotne dla społeczności cele. Często tak jest, ze prawnicy z gminy nie zgadzają się z taką interpretacją, że za utrzymanie w czystości terenów otwartych odpowiada gmina a uważając, że to powinno obciążać właściciela działki. Gdyby tak było, to po co prawodawca dał zastrzeżenie w art. 5 ust. 4, że tylko drogi publiczne ma sprzątać zarządca drogi. Przecież mógłby wymienić też innych zarządców terenów otwartych jak administracja lasów, placów, gruntów wodnych i przywodnych.
    Wiadomo jest, że nad rzekami ludność spacerując zanieczyszcza skarpy cieku i grunty przyległe, czynią to też na dużą skalę wędkarze i inne osoby związane z turystyką wodną i nadwodną.
    Korzystanie z lasu nie ogranicza się tylko do zbierania jagód lub grzybów. Również spacerowanie po lesie jest formą turystyki i realizowaniem prawa korzystania z publicznego terenu otwartego.
    Są głosy propozycji by wprowadzić w ramach legislacji korektę zapisu ustawy o czystości i porządku w gminie i określić definicję zapisu „teren otwarty”, co miałoby ograniczyć interpretację tego terminu do terenu otwartego będącego wyłącznie we władaniu i ewidencji majątkowej gminy. Pytanie czy na to się można zgodzić?
    Na terenie Wrocławia wzdłuż łąk nadodrzańskich co roku inwentaryzuje się bardzo duże zaśmiecanie ( śmieci i odpady) przez ludność i turystów korzystających z obszaru nadwodnego (spacery nad wodą, korzystanie z mikroklimatu nadwodnego, karmienie kaczek i ryb, siadanie na skarpach przy wodzie, amatorski połów ryb itp.). Proceder zanieczyszczenia i deponowania odpadów jest coraz częstszy i intensywniejszy.
    Z cenną inicjatywą skierowaną do zarządu Odry wystąpił w 2004 r. zespół Kościołów protestanckich proponując sprzątanie przez wyznawców tych Kościołów odcinka terenów nadodrzańskich na długości ok. 4 km w centrum Wrocławia ( łąki i skarpy nadodrzańskie). Akcja ta odbyła się wiosną 2004 r. - wówczas pracowało ok. 300 osób, zebrano do worków plastikowych bardzo dużo śmieci i odpadów. Łącznie załadowano 18 przyczep traktorowych zanieczyszczeń i odpadów. Po sprzątnięciu terenów spacerowych nad Odrą natychmiast powstał korzystny wizerunek terenu otwartego. W 2005 roku ponownie na wiosnę Kościoły protestanckie zorganizowały akcję sprzątania terenów otwartych wzdłuż Odry. Nieczystości było już mniej gdyż sprzątanie w 2004 r. zrobiło swoje. Doskonały efekt takiej inicjatywy był osiągnięty i mógłby być powielany w innych rejonach by chodziło o czystość naszego otoczenia, naszej ziemi, naszych terenów otwartych w miastach, w gminach wiejskich, w lasach znajdujących się w gminach. Trzeba przyznać, że zwykle w parkach gminy sprzątają i jest czysto. Tworzone w gminach trasy rowerowe zwłaszcza w miejscach widokowych nie są jednak sprzątane, trasy te przebiegają po działkach gminnych i działkach Skarbu Państwa.
    Spójny sposób myślenia polskiego prawodawcy jest prezentowany przy regulacjach prawa wodnego w art. 28 w kontekście powszechnego prawa korzystania z wody publicznej ( w tym z gruntów wodnych).
    By korzystać z wody to trzeba mieć do niej dojście – często przez teren który nie jest otwarty a należy do właściciela nieruchomości.
    Zgodnie z prawem wodnym właściciel nieruchomości przyległej do wód objętych powszechnym korzystaniem jest zobowiązany zapewnić dostęp do wody w sposób umożliwiający to korzystanie. Właścicielowi tej nieruchomości przysługuje odszkodowanie wypłacane z budżetu gminy.!
    Nie obciąża to budżetu właściciela wody gdyż szkody i zanieczyszczenia są generowane właśnie przez społeczność lokalną.
    Potrzeba, by w każdej gminie opracowano program oczyszczenia terenów otwartych z możliwością zaproszenia społeczności lokalnej (ewentualnie kościołów protestanckich jeśli w danej gminie występują).
    Nie mogą uchylać się od pewnych kosztów również zarządcy terenów otwartych ( zarząd wodny, administracja lasów itp.) oferując gminie pomoc przy utrzymaniu czystości i porządku w gminie. Biedniejsze gminy i te gdzie z pewnych powodów jest koncentracja społeczności z zewnątrz ( akweny wodne, lasy ) nie są w stanie ponieść wszystkich kosztów związanych z utrzymaniem czystości i usuwaniem odpadów.
    Zarząd wodny we Wrocławiu w czasie wiosennej akcji sprzątania wydatkował środki finansowe na zakup worków, zapłacenie za pracę ludzi do załadunku, transport do wywozu, opłaty na wysypisku.
    W powszechnych publicznych akcjach gminnych sprzątania terenów otwartych (lasy, grunty nadwodne itp.) jeśli gminy nie mają oferty ze strony społeczności deklarującej sprzątanie, tak jak to było na wiosnę 2004 i 2005r. we Wrocławiu, gmina powinna zatrudnić bezrobotnych, organizując na publicznych terenach otwartych roboty publiczne za niewielką odpłatnością.
    Właściciele lub administratorzy terenów otwartych jak sądzę będą partycypować w gminnej akcji utrzymania w czystości i usuwaniu odpadów deponowanych na dziko.
    Z poważaniem
    Stefan Bartosiewicz

Opublikowano dnia: 2006-08-06 15:24:43
- - - REKLAMA - - -

Reklama



Partnerzy

Centrum Kształcenia Przedsiębiorców Leśnych
LKP Sudety
Koniczynka.org
Biolog.pl

Polecamy