Nie dodaje sesji! session_ip=38.107.191.100 Biała zwodnicza (kiełbasa) - Dziennik - "Lasy polskie - leśny portal informacyjny"
Felietony Publikacje Reportaże Mechanizacja GIS Eko-Edukacja  Turystyka Leśna kuchnia Konkursy  Niezbędnik  Szkolnictwo
 Spotkania  Rodzina Leśnika  Kącik Poezji Brać Leśna  Nasze akcje  Przyroda z Pasją Po godzinach  Patronujemy  Listy do redakcji
 

Biała zwodnicza (kiełbasa)

Leśna kuchnia » Dania mięsne » Biała zwodnicza (kiełbasa)


    Dlaczego zwodnicza? Bo wszyscy goście, którzy mają możliwość spróbowania jej u nas mają mieszane uczucia; kiełbasa z rodzynkami, co to za kombinacja? Potrzebna do tego jest biała kiełbasa w ilości dowolnej ale, żeby zachować dalsze proporcje ustalmy, że na jeden kilogram tego wyrobu przypadać później będzie paczka rodzynek (10 dkg), pół kilograma cebuli, kostka rosołowa i przyprawy: szczypta gałki muszkatołowej, sól, pieprz czarny mielony i ziołowy. Kiełbasę wkładamy do niewielkiej ilości wrzącej wody wzmocnionej rosołkiem i gotujemy tyle ile trzeba gotować biała kiełbasę. Równocześnie w głębokiej patelni albo garnku do pieczenia rozgrzewamy kilka łyżek oleju i smażymy pokrojoną w półplasterki cebulę, kiedy zacznie się trochę przypiekać dorzucamy do niej rodzynki i podlewamy wywarem a kiełbasy. Kiedy odparuje trochę woda wsypujemy kilka łyżek mąki (w wersji dla odchudzających możemy ją sobie podarować) i wlewamy tyle wywaru, żeby zrobił się gęsty sosik, do którego wrzucamy pokrojoną w grube plastry kiełbaskę. Wszystko razem mieszamy i doprawiamy do smaku solą, gałką oraz pieprzem ziołowym i czarnym. Potrawę można wzmocnić białym, wytrawnym winem podając je obok, w kieliszkach lub dodając do sosu. Tak i tak smakuje równie dobrze. Podaję do niej swojski chleb lub białe pieczywo, które świetnie chłonie sos. Mniam.
    Katarzyna Lewańska-Tukaj

Opublikowano dnia: 2005-10-03 10:18:10 przez: Katarzyna Lewańska-Tukaj
- - - REKLAMA - - -

Reklama





Partnerzy

Centrum Kształcenia Przedsiębiorców Leśnych
LKP Sudety
Koniczynka.org
Biolog.pl

Polecamy