Biała zwodnicza (kiełbasa)
Leśna kuchnia » Dania mięsne » Biała zwodnicza (kiełbasa)
Dlaczego zwodnicza? Bo wszyscy
goście, którzy mają
możliwość spróbowania jej u nas mają mieszane uczucia; kiełbasa z
rodzynkami, co to za kombinacja? Potrzebna do tego jest biała kiełbasa
w ilości dowolnej ale, żeby zachować dalsze proporcje ustalmy, że na
jeden kilogram tego wyrobu przypadać później będzie paczka rodzynek (10
dkg), pół kilograma cebuli, kostka rosołowa i przyprawy: szczypta gałki
muszkatołowej, sól, pieprz czarny mielony i ziołowy. Kiełbasę wkładamy
do niewielkiej ilości wrzącej wody wzmocnionej rosołkiem i gotujemy
tyle ile trzeba gotować biała kiełbasę. Równocześnie w głębokiej
patelni albo garnku do pieczenia rozgrzewamy kilka łyżek oleju i
smażymy pokrojoną w półplasterki cebulę, kiedy zacznie się trochę
przypiekać dorzucamy do niej rodzynki i podlewamy wywarem a kiełbasy.
Kiedy odparuje trochę woda wsypujemy kilka łyżek mąki (w wersji dla
odchudzających możemy ją sobie podarować) i wlewamy tyle wywaru, żeby
zrobił się gęsty sosik, do którego wrzucamy pokrojoną w grube plastry
kiełbaskę. Wszystko razem mieszamy i doprawiamy do smaku solą, gałką
oraz pieprzem ziołowym i czarnym. Potrawę można wzmocnić białym,
wytrawnym winem podając je obok, w kieliszkach lub dodając do sosu. Tak
i tak smakuje równie dobrze. Podaję do niej swojski chleb lub białe
pieczywo, które świetnie chłonie sos. Mniam.
Katarzyna Lewańska-Tukaj
Katarzyna Lewańska-Tukaj
Opublikowano dnia: 2005-10-03 10:18:10 przez: Katarzyna Lewańska-Tukaj

wyślij newsa





