Leśna ścieżka edukacyjna czyli dlaczego dzieci hałasują w lesie?
Eko-Edukacja » Leśna ścieżka edukacyjna czyli dlaczego dzieci hałasują w lesie?
Z podstawowymi zasadami ekologii dzieci stykają się zaraz po przekroczeniu progu szkoły, dowiadują się o segregacji odpadów, biorą udział w akcjach zbierania baterii, wiedzą jak należy obchodzić się z pustymi pojemnikami pod ciśnieniem i do czego prowadzi używanie freonu. Problem dziury ozonowej jest im bardzo bliski tak jak zagadnienie przedostawania się do atmosfery szkodliwych substancji. W tej „dużej ekologii” umknęły gdzieś jednak podstawowe zasady poszanowania przyrody, wchodząc do lasu większość dzieci nie wie jak się zachować. Co ciekawe, z większym szacunkiem do lasu i jego zasobów podchodzą dzieci z miasta lub z miejscowości oddalonych od obszarów zadrzewionych, gdzie kontakt z przyrodą jest utrudniony. Jestem częstym gościem w lesie i zdarza mi się obserwować skutki „wizyt” małych gości; zniszczona ściółka leśna, porozrzucane mrowiska, połamane krzewy. W okresie zbierania ruda leśnego częstym zjawiskiem jest deptanie grzybów niejadalnych; dzieci (a często i dorośli) wychodzą z założenia, że jeżeli coś nie jest użyteczne dla człowieka – należy to zniszczyć. Plagą jest zbieranie jagód za pomocą tzw. maszynek, które ogołacają krzewiny nie tylko z owoców ale i z liści. Dziwne, że ludzie, którzy zamieszkują wsie położone w pobliżu lasów nie wpoili swoim dzieciom szacunku do przyrody, przecież niejednokrotnie zbieractwo jest jedynym źródłem ich dochodu, niszcząc las i zanieczyszczając go robią sobie sami krzywdę. Przykład idzie z góry i trzeba pokoleń, żeby uświadomić dorosłym, że dbając o środowisko leśne zapewniają zachowanie go dla swoich dzieci.
Cała nadzieja w edukacji przyrodniczej nauczycieli i wychowawców, szczególnie tych, pracujących w środowiskach wiejskich, to od nich zależy czy nauczyć dzieci dbałości o przyrodę i wykorzenić złe nawyki kształtowane od lat, bo czy rodzic parający się kłusownictwem lub kradzieżą drewna z lasu stanowi podstawę edukacji ekologicznej? Czego żądać od dorosłego, który zamiast wywozić nieczystości do wyznaczonych miejsc, wylewa je na własne pole (lub sąsiada)? Czy taki ktoś wytłumaczy dziecku dlaczego nie wolno krzyczeć w lesie i wybierać ptakom jajek z gniazd, jeżeli sam nie ma świadomości, że postępuje źle? A może wie, tylko z tą udawaną niewiedzą jest mu wygodnie? Dlatego właśnie powinniśmy edukację przyrodniczą naszych milusińskich zacząć od „małej ekologii” czyli podstawowych zasad zachowania się w lesie i poszanowania środowiska, duże sprawy zostawmy na później, bo cóż nam przyjdzie z tego, że będziemy umieli zapobiec powiększaniu się dziury ozonowej jeżeli nie będziemy mieli czego przed nią ochronić.
Katarzyna Lewańska-Tukaj
Fot. zbiory własne - Gospodarstwo pod lasem.
Czy mieszkańcy tych zabudowań potrafią uszanować bliskość przyrody?
Opublikowano dnia: 2005-10-03 20:22:37 przez: Katarzyna Lewańska-Tukaj

wyślij newsa






