To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum dyskusyjne
nie tylko o lasach, nie tylko dla leśników

Prawo w lasach - Leśniczy wkręcony w korupcję!

Jarek - 2008-01-07, 21:43

Według nadleśnictwa, zacytuję jeszcze raz:
"Nadleśnictwo Strzyżów informuje, że podczas rozprawy toczącej się przeciwko leśniczemu Janowi Kokotowi Nadleśnictwo nie zapewniło leśniczemu obrońcy. Przedstawione przez leśniczego fakty nie wskazywały na to, że wyrok sądu będzie skazujący tym bardziej, że leśniczy zapewnił sobie obrońcę sam. Obecnie od wyroku złożono apelację, w której nadleśnictwo zapewnia poszkodowanemu dodatkowo obrońcę. Jednocześnie informujemy, że Leśniczy Jan Kokot nie zamierzał bronić tytułu doktorskiego. W artykule mylnie zinterpretowano słowa leśniczego, który wyraził się, że poprzez swoją wieloletnią pracę mógłby zrobić doktorat na temat zachowań ludzi w lesie. Leśniczy Jan Kokot posiada tytuł inżyniera leśnictwa..."
Tyle i na tym koniec. To było 5 listopada 2007 roku.

peresada - 2008-01-16, 15:07

Glaca napisał/a:
potrafił np. 2 lata wstecz odszukać w książce służbowej kogo upomniał bez wypisywania mandatu o 13.15 w oddz. 56 a

A nie sądzisz że oskarzyciel zinterpretuje każdy przypadek odstąpienia od ukarania mandatem za potencjalne przyjęcie korzyści? :(

Glaca - 2008-01-16, 18:10

Hmm...

Ja osobiście ZAWSZE po przedstawieniu się i podaniu powodu interwencji wpisuję do kalendarza: dane z dowodu, miejsce, nr auta, godzinę...

Gdybym brał 50 dych w łapę za ostąpienie od ukarania mandatem, to nie prowadził bym takiej ewidencji wręczonych łapówek - można przecież dotrzeć do wszystkich upomnianych w ciagu roku i zapytać o próbę wymuszenia łapówki :mg:

To moja teoria...

Jak można lepiej zabezpieczyć się przed pomówieniem urażonego słownym upomnieniem grzybiarza :?:

Straż leśna mogła by opracować ściągawkę dla mniej biegłych w tym temacie leśniczych - może coś w rodzaju kilkuwariantowego scenariusza...

peresada - 2008-01-16, 18:34

No ! B. logiczne.
Pewnie wykorzystam w praktyce.

Ferguson - 2008-01-16, 18:38

Las jest pełen zasadzek. Ani się obejrzysz jak się musisz tłumaczyć za coś czego nie zrobiłeś. Ale moja ciotka mówi, że praca w lesie to jest taka fajna bo na świeżym powietrzu i niestresująca...
ziółko - 2008-01-16, 20:20

Zasadzki w lesie są jak konar spadnie na głowę, bo brak hełmu.DLA UCZCIWYCH innych nie widzę.Praca w terenie przyjemnością, nie widzę zagrożeń.
Glaca - 2008-01-16, 20:43

ziółko napisał/a:
nie widzę zagrożeń.


Tak na szybko z praktyki:

- spotkanie z kłusownikiem...

- kilku "dresów" przy ognisku w lipcu..

- sąsiad przyłapany na kradzieży drewna...

- właścicielka 1 drzewa wyciętego z rozpędu przy wykonywaniu trzebieży...


To nie są sytuacje wymyślone - samo życie :?

Ps. Pracę prawie straciłem przez ostatni wypadek z listy :mg:

statystyk1 - 2008-02-01, 23:04

Strzyzów to ciekawe Nl-ctwo.Wiele o nim słyszałem bo sąsiadujemy z nim.Podobno ludzie z terenu nie mają łatwego życia.Jeden z lesniczych który jest szefem zwiazków zawodowych zrezygnował z bycia lesniczym i jest teraz podlesniczym.Gdy chciał coś przeforsować w nl-ctwie zrobić coś dla pracowników zaraz mu nasyłali kontrole.Teraz jako podleśniczy ma większe pole manewru.Temat wkręconego leśniczego w korupcję nie jest taki prosty sprawa ciągnie się już bardzo długo.Mam kilku kolegów w tym nl-ctwie i dla potrzeb tego forum dowiem się coś więcej.Ciekawi mnie jednak fakt że leśniczy mimo wyroku co prawda nie prawnomocnego ale już po dwuch przegranych sprawach nie jest nadal zawieszony w obowiązkach choć by do wyjaśnienia sprawy. :?:
Glaca - 2008-02-01, 23:25

statystyk1 napisał/a:
ale już po dwóch przegranych sprawach


:shock:

To jedna z bardziej intrygujących i tajemniczych spraw opisywanych na forum...

Poczatkowo przedstawione jako ambicjonalna sprzeczka turysty z leśnikiem, a tu sie zrobił dramat w kilku aktach :cry:

rafal77 - 2008-02-02, 06:37

statystyk1 napisał/a:
Ciekawi mnie jednak fakt że leśniczy mimo wyroku co prawda nie prawnomocnego ale już po dwuch przegranych sprawach nie jest nadal zawieszony w obowiązkach choć by do wyjaśnienia sprawy. :?:


I za to należy pochwalić Nadleśnego. Cały zgiełk z celnikami (oprócz kasy) poszedł właśnie o to, że za byle pomówienie złożone w prokuraturze byli od razu zawieszani (bez rozprawy sadowej, bez prawomocnego wyroku).
Jak widzicie w naszej firmie są i pozytywy.
Niestety jeśli ten wyrok się uprawomocni Nadleśny nie będzie miał wyboru...

Glaca - 2008-02-02, 10:07

Słyszałem o ciekawych zasadach (związanych z w/w dylematami) jakie sa stosowane w m.in. w Angli:
- w przypadku pomówień lub postepowania wyjaśniającego przełożony nie musi z automatu zawieszać pracownika - ale jeżeli tego nie zrobi, to jest to jego poręczenie własnym stanowiskiem...
- gdy zarzuty sie potwierdzą wobec podwładnego, sam podaje się do dymisji nawet jak nie miał związku ze sprawą - pozwolenie na dalsza pracę było własnie rodzajem poręczenia...

statystyk1 - 2008-02-02, 12:31

http://www.pressmedia.com...007-10-29/p.txt

Artykuł nie jest zbyt szeroko komentowany.Wygląda na to że leśniczy nie jest zbyt lubiany.Ale to "..swój chłop..''jeśli lubi :drunk: jest OK!

orzeł - 2008-02-02, 20:46

Dlaczego przewodniczącego nie broniły władze związkowe :?: :cry: :evil: CZY każdy ma walczyć sam :cry: :evil: :twisted:
Kloc - 2008-02-03, 14:05

Myślę nad pomysłem jak pomóc kolegom z podkarpacia :evil: :twisted:
Skumbria - 2008-02-03, 14:46

orzeł napisał/a:
Dlaczego przewodniczącego nie broniły władze związkowe CZY każdy ma walczyć sam
:?:
Kloc - 2008-02-03, 15:28

Skumbria wiem, że posiadasz duże umiejętności,proszę doradzaj,bo pytania niewiele pomogą :x :cry: :evil: :twisted:
Skumbria - 2008-02-03, 15:43

Spokojnie :roll: przecież nie wiem wszystkiego, a z artukułu nie wynika
statystyk1 - 2008-02-07, 08:43

Leśniczy został skazany wyrokiem prawomocnym!

Więc biada nam leśnikom teraz to może spotkać każdego.
Jak mamy wykonywać swoje obowiązki jeżeli każdy będzie nas mógł oskarżać :?:
Poczekajmy jeszcze na decyzje nadleśniczego oby była łagodna :help:

drwalnik - 2008-02-07, 09:28

... :evil: ... no to się zaczęło ...
Glaca - 2008-02-07, 10:09

Nie wiem jakie wnioski wyciągnąć :cry:

a) był winny i sprawa jest prosta do podsumowania....

b) albo w przypadku interwencji jak w/w trzeba ustalić bezpieczne procedury postepowania :?:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group