Komentarze
Do wiadomości: Oświadczenie Nadleśnictwa Szklarska Poręba» "Niektorzy po prostu nie potrafia"
Pani Zyto!A nie trzeba to bylo sie dowiedziec u swoich zwierzchnikow, mogli doradzic.Tak sprawnie zalatwili podobna przeciez sprawe w Zielencu.W nagrode byloby duzo dreszczyku ale i duzo wolnego.
~robokop 10.03.2010 18:59:17 (10.03.2010 18:59:17)
» he he
Toż pani Zyta właśnie się zwróciła do zwierzchników o pomoc w ocenie! Do tych samych zwierzchników, których za sprzyjanie narciarzom oskarża pan Krzysztof - mąż swojej żony.
~he he 10.03.2010 19:05:11 (10.03.2010 19:05:11)
» Gubię się w tych oświadczeniach
Oświadczenie Pani nadleśniczy brzmi mało wiarygodnie. Sposób formułowania zdań sprawia wrażenie jak by chodziło o to aby nic nie wyjaśnić ("... w miejsce obowiązującej umowy dzierżawy z dnia 05.03.1993 roku zostanie zawarta umowa najmu, w której ujęty będzie warunek wyjaśnienia potrzeby wyłączenia gruntów leśnych z produkcji i podjęcia działań stosownych do wynikającej z tych ustaleń sytuacji prawnej..."). Dla mnie jest to bełkot.
Kolejne zdania też niewiele wnoszą do dyskusji:
"... Na gruntach leśnych będących w zarządzie Nadleśnictwa prowadzonych jest szereg inwestycji, w tym inwestycje celu publicznego, gdzie Nadleśnictwo w granicach swoich kompetencji zawsze podejmuje starania mające na celu szybkie i merytoryczne załatwienie sprawy, jednakże są to zawsze działania zgodne z obowiązującym stanem prawnym i bez możliwości szerokiej interpretacji. Sprawa dot. podpisania aneksu do umowy dzierżawy z 05.03.1993 roku budzi od początku szeroką interpretację każdej z zainteresowanych nią stron. Dlatego też niezbędnym jest ocena zastanej sytuacji na poziomie ministerialnym, ponieważ na tym szczeblu zostały podjęte uzgodnienia, dające Miastu Szklarska Poręba podstawę do konstrukcji roszczeń w sprawie aneksowania umowy.
Informuję, że nie wolno mi podpisać żadnej umowy w sytuacji, gdy jej treść budzi wątpliwości natury prawnej. ..."
Czyżby Pani sugerowała, że ten aneks do umowy jest niezgodny z prawem?
Podpisanie tej umowy leży przecież w Pani kompetencjach, zajmuje Pani stanowisko Nadleśniczego. Trzeba wobec tego mieć wiedzę i odwagę przy podejmowaniu decyzji. Brać leśna próbuje tutaj wrzucić do jednego worka Szklarska Porębę i Zieleniec, ale przecież te dwie sprawy są zupełnie różne. Szkoda gadać!
~Nie dla głupoty 10.03.2010 20:08:14 (10.03.2010 20:08:14)
» Nie dla lobbystow
No widzisz, dla Ciebie bełkotem jest to pismo a dla mnie Twoje :-) Prawo jest prawem dla wszystkich i "." Nadleśniczy pisze, że władna jest RDLP a Ty twierdzisz, że nadleśniczy - to jest dla mnie śmiech na sali. Widać, że jesteś rzadkim gościem na tym forum albo kompletnym dyletantem. Burmistrz wysyła pismo w 2010 roku a Lasy mają migusiem załatwić wszystkie formalności – iście "Sobiesiakowe" załatwianie sprawy.
~ProLex 10.03.2010 20:49:51 (10.03.2010 20:49:51)
» dokumenty to podstawa
Mnie „ustalenia” wszelkiej maści nie przekonują, jeśli zyta pisze, że pierwsze pismo dostała w 2010 roku, to kiedy wysłał pismo burmistrz ? Albo jest to prawdą albo nie jest, dokumenty to podstawa ! Krótka piłka.
~biurokrata 10.03.2010 21:00:18 (10.03.2010 21:00:18)
» Do ProLexa
Nie dziwię się, że dla Ciebie bełkotem jest to co napisał "Nie dla głupoty" przecież tam 80% tekstu to cytat oświadczenia Zyty.
Jeśli chcesz poznać stanowisko drugiej strony to przeczytaj sobie treść pisma Burmistrza Szklarskiej Poręby do Nadleśniczego w Szklarskiej Porębie szklarskaporeba.org/...
Masz tam pokazane gdzie tkwi problem.
~narciarz 10.03.2010 23:44:36 (10.03.2010 23:44:36)
» Zagadka
Zagadka:Jedyny nadleśniczy na Dolnym Śląsku z jajami i nie jest facetem, zgadnij kto to? :-)
~pytajnik 11.03.2010 00:09:12 (11.03.2010 00:09:12)
» a czas sobie leci
Ktoś tu mija się z prawdą. Albo władza, albo Pani Nadleśniczy.
Pani Nadleśniczy twierdzi, że miasto dopiero od stycznia pilnie zabiega o aneksowanie umowy, a władza informuje, że ma dowody na prowadzone negocjacje już z wiosny ubiegłego roku i nie ma tam słowa o konieczności wylesień terenów, po których od 50 lat jeździmy na nartach.
A mnie wciąż intryguje odpowiedź na pytanie: po co pani Nadleśniczy wystąpiła do swoich przełożonych o akceptację umowy, co do której miała wątpliwości natury prawnej? Jeśli zapisy wynegocjowanej przez nią umowy były złe, to po co występować o jej akceptację? Trzeba było z władzami Szklarskiej dalej negocjować, a do przełożonych wysłać umowę, co do której nie ma się już wątpliwości. Chciałbym wierzyć, że nie były to inne niemerytoryczne przesłanki.
Pani nadleśniczy napisała też, że jej obowiązkiem jest zabezpieczenie interesu Skarbu Państwa. Tym bardziej trzeba było negocjować i do akceptacji przesłać umowę bez prawnych wątpliwości. Wydaje mi się, że w interesie Skarbu Państwa jest nie tylko zabezpieczenie dochodów z dzierżawy, ale również to, aby narciarze nie wyjeżdżali do czeskich ośrodków. W interesie Budżetu Państwa jest też to, aby Niemcy czy Holendrzy, których pełno teraz w Harrachovie, Rokietnicach czy Korenovie, przyjeżdżali też do Szklarskiej Poręby. Taki jest interes gospodarczy kraju, chyba, że się mylę.
I jeszcze taka mała uwaga. Burmistrz w ubiegłotygodniowej korespondencji do Pani Nadleśniczy dokładnie wypunktował wszystkie sporne kwestie . W odpowiedzi zamiast ustosunkowania się do tych punktów, otrzymał oświadczenie. Takie oświadczenia, to można sobie wysyłać do mediów, ale nie do urzędu, z którym rzekomo prowadzi się rozmowy . Takie oświadczenie wysyłane do urzędu to nie jest merytoryczna dyskusja, która zbliży do „satysfakcjonującego rozwiązanie problemu”. To nie jest już też czas na przesyłanie kolejnych pism. Wszyscy od wielu dni powinni siedzieć przy stole i rozmawiać. Tak się nie dzieje. Zamiast tego na pośladki zakładane są ochraniacze. Nie wiele to da, jeśli wyciąg nie powstanie. A jak na razie, robione jest wszystko, aby nie powstał.
W każdym razie, przez tydzień sprawa nie posunęła się nawet o kawałek do przodu. A to oznacza stracony tydzień. Dlatego oświadczenie Pani Zyty Bałazy „Rozumiem oczekiwania społeczne i interes inwestora związane z rozwojem infrastruktury narciarskiej i turystycznej w Szklarskiej Porębie” na razie traktuję jak pusty frazes. Czekam na konkretne rozmowy. Czas leci.
~Piotr Kaczmarski 11.03.2010 07:17:57 (11.03.2010 07:17:57)
» i wszytsko będzie jasne
Ale wy jesteście naiwni! A wystarczy sprawdzić, kto złożył doniesienie na dyrektora Adamczaka zarzucając mu naciski na nadleśniczych w sprawie budowy wyciągów.
~he he 11.03.2010 08:00:36 (11.03.2010 08:00:36)
» jasne? dla kogo?
"he he" znasz to powiedzenie" ten sie smieje kto sie smieje ostatni "?Na przykladzie bylego juz nadlesniczego ze Zdrojow widac jak swietnie wspolpracuje sie z obecna Dyrekcja.Jaka to fachowa rada i pomoca sluzy podwladnym jednostkom.HIPOKRYZJA kolego przez Ciebie przemawia i twoich idoli.
~Robokop 11.03.2010 10:20:45 (11.03.2010 10:20:45)

wyślij newsa





